środa, 17 sierpnia 2011

można? można.


   kiedyś ktoś mnie zapytał 'co dla ciebie w życiu jest najtrudniejsze?'. odpowiedziałam, że nie wiem, że chyba nie ma takiej rzeczy.. teraz już umiem odpowiedzieć na to pytanie. gdy dziś mnie zapytacie 'co jest dla mnie najtrudniejsze' odpowiem, że najtrudniej w życiu patrzeć jest w oczy ukochanej osoby i widzieć pustkę. zupełne nic. obojętność. zero tęsknoty. najtrudniej czuć że się ją kocha całą sobą i wiedzieć, że bez niej nie można żyć, ale ona bez ciebie jest szczęśliwa. najtrudniej kochać bez wzajemności.. tak. tak bym odpowiedziała..
   nikt nie lubi jak jego świat rozsypuje się na kawałki. dlatego ludzie zwykle starają się przewidzieć zagrożenie i go uniknąć, bo dzięki temu udaje im się podeprzeć kruchą konstrukcję, która i tak ledwo stoi. są tacy którzy postępują inaczej; rzucają się na oślep w wir namiętności, w nadziei, że rozwiąże ona wszystkie problemy. składają na barki innych całą odpowiedzialność za własne szczęście i całą winę za ewentualne niepowodzenia. są rozdarci między euforią, bo przydarzyło im się coś cudownego, a rozpaczą, bo jakieś niepowodzenie wszystko zniszczyło..
   człowiek po prostu zbyt często jest ślepy. myśli, że kiedy otworzy oczy, już wszystko widzi, a tak naprawdę, żeby cokolwiek zobaczyć musi je zamknąć i wsłuchać się w bicie serca. ono najbanalniejszym brzmieniem odpowie na najtrudniejsze pytania.



ps.: mam w domu największy skarb - Siostre. każda minuta z nią jest cudowna!

7 komentarzy:

  1. największą głupotą człowieka jest zostawienie całej odpowiedzialności za własne życie w rękach innych. Masz rację, że najlepsze co możemy zrobić to uciec gdzieś, gdzie będziemy tylko ze sobą, zamknąć oczy i dokładnie słuchać serca. Spróbować odczytać wszystkie uczucia, które w nim siedzą. To moim zdaniem jest recepta na szczęście.

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam się z notką w stu procentach. ;_)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uciec.? tak postępuje tylko człowiek o słabej psychice, człowiek który się boi. To co piszesz może jest w części prawdą ale nie jesteś jedyna porzucona, oszukana, nie tylko Ciebie to spotyka. Warto to przetrwać. Początkowo nawet bez jakiejkolwiek możliwości poprawy, zmiany. Ale wystarczy chcieć, myśleć, i być sobą. Ktoś Cię oszuka.? Pierdol go, nie jest Ciebie wart. Pomyśl o tym co tak naprawdę było dla Ciebie ważna. O tych bezinteresownych, czystych, i szczerych chwilach, o ludziach którzy oddali by za Ciebie wszystko, i nie pierdol że ktoś taki nie istnieje. Każdy ma kogoś takiego kto poświeci wiele, naprawdę wiele by tylko spełnić Twoje marzenia, uszczęśliwić Cie, poświęci się całą swoją duszą i ciałem, nawet jeśli w pewnych momentach tego nie widać, daj tej osobie czas ale nie odrzucaj. Jeśli popełni błędy-wybacz. Kochaj kogoś takiego jak on zapewne kocha Ciebie. Bo każdy kogoś takiego w życiu ma. http://www.youtube.com/watch?v=rXRExocnpUw

    OdpowiedzUsuń
  4. życie dało mi kopa,zaczęłam od nowa, wspinam się ku górze.. doceniam każdy szczegół. już nie patrzę na życie przez pryzmat tego co złego kto mi zrobił, tylko patrzę jak robic, żeby i mi i innym żyło się prościej.. co do ludzi.. byłam przez moment sama (z własnej winy). jednakże na froncie pokazali się też ludzie, których wcześniej nie posądziłabym o to, że mi pomogą - a właśnie to robią. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wiesz co.? mnie nauczyło życie kilku rzeczy. cynizmu.sarkazmu i tego by sie nie przyzwyczajać.każdy może mówić, każdy może obiecać, każdy może być przy Tobie. ale niema co sie przyzwyczajać. oni odejdą, znikną, bd mieli na Ciebie konkretnie wyjebane. jest sens ufać komuś skoro to i tak sie zepsuje.? najważniejsza jest szczerość Martyno. tylko i wyłącznie szczerosć.

    OdpowiedzUsuń
  6. teraz już wiem co jest najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  7. o w kierwoo, ładna jesteś

    OdpowiedzUsuń