życie jest jak wielka kolejka górska. najpierw wszystko jest na równi, człowiek sobie radzi mimo wszystkich problemów. nagle wszystko zaczyna nabierać innego sensu. wjeżdżamy pod górkę z której momentalnie spadamy! ból jest okropny, ale mimo wszystko nie poddajemy się i jedziemy dalej. kiedy to wszystko miniemy, są chwile piękne, gdzie chciałoby się ogłosić całemu światu jakie nasze życie jest bezproblemowe - zjeżdżamy. w najmniej oczekiwanym momencie pojawia się pętla, która zmienia cały bieg o 180 stopni, bez wcześniejszych uprzedzeń.. tak z zaskoczenia. bo tak naprawdę, nie wiemy co się zdarzy za parę godzin, a co jutro. pojawia się parę takich pętli , wtedy nasze życie jest wywrócone do góry nogami jesteśmy kompletnie zdezorientowani, nie radzimy sobie, ale przecież ze wszystkiego da się wyjść cało.. znowu zatrzymujemy się na równi i w pewnym momencie nasza kolejka się kończy. przychodzi czas w którym musimy się pożegnać ze wszystkim. najzwyklejsza śmierć, której tak się boimy. przecież życie to nic innego, jak upadki i wzloty - płacz i śmiech..
jednak mimo wszystko potrzebuje kogoś. bo samotność mnie ogarnia, wplątuje w psychikę, przenika mózg. ale mniejsza o to..
te pętle - tak, to one dostarczaja nam wrazen i emocji bez ktorych nie byłoby tej całej kolejki a smierc była by nudna :)
OdpowiedzUsuń