zaćmienie słońca
paranoja spowodowana brakiem motywacji do dalszej walki z samą sobą. to że sie trace to kwestia tego, że brak mi czasu. a jak juz mam czas, to go nie mam bo śpię. czyż nie popadłam w jakieś ruiny fatalizmu, który odbije sie na wszystkim, a ja nawet nie zdążę tego zauważyć, dopiero gdy wszystko upadnie będę czuła sie stracona. może tym razem uda mi sie zauważyć ile tracę z obawy przed utratą. czy ja kiedyś dostane taką szanse, krótką, malutką, na to, aby móc sobie poukładać w tej swojej małej główce to wszystko? nie mam żadnych wyższych wartości. nie, nie istnieje u mnie coś takiego. żadnego wzorca. zero jakiejkolwiek motywacji do tego, aby np. wziąć ksiażke i po prostu poczytać. dopadła mnie chwila, w której cieszę sie tylko tym, ze śpie. że mogę to robić. nienormalne? może czasem właśnie trzeba byc nienormalny, aby zrozumieć normalność innych, czy też nienormalność. w końcu kto powiedział, ze wszyscy wokół są ogarnięci.. zrozum własną wieś, a zrozumiesz cały świat.
byłam w izolacji, bo znajomi się odwrócili i zostałam sama ze sobą, potem się wkurwiłam i wróciłam do życia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz